piątek, 7 maja

Oczekiwania kontra rzeczywistość – popularne mity na temat giełdy.

W środowisku skupiającym osoby zainteresowane tradingiem, do dziś tkwi wiele fałszywych przekonań. Od nierealistycznych oczekiwań względem zarobków, po przekonanie o tym, że rynkiem steruje tłum – poznaj kilka kłamstw, które mogą przeszkodzić Ci w zarabianiu na giełdzie.

Tłum decyduje o tym, gdzie podąży cena.

Pierwszym z oczekiwań świeżego tradera na giełdzie, jest to, że rynek kontrolowany jest przez większość jego uczestników. Traktując tę tezę jako punkt wyjścia, każda manipulacja kursem odbierana jest jako przejściowa anomalia.

W rzeczywistości manipulacja nie jest anomalią, a normą — prawem rynku, z którym należy się liczyć, chcąc przetrwać jako jeden z niewielu inwestorów. Nie jest tajemnicą, że każda giełda składa się z wielu mniejszych bądź większych uczestników, a wartość ich kont definiuje siłę sprawczą na rynku. Inwestycje na giełdzie w popularne, a przez to płynne instrumenty finansowe wiążą się z obecnością dużych funduszy i banków, które w pojedynkę mogą zmienić kierunek, w którym zmierza cena.

Dobre wyniki nowicjusza będą jeszcze lepsze.

Bardzo wiele osób zaczynających grę na giełdzie, z niewielką, lub nawet bez żadnej wiedzy, jest w stanie osiągać obiecujące wyniki. To z kolei rozbudza nadzieję na dalszy rozwój i jeszcze większe zwroty w przyszłości. Z reguły tego typu oczekiwania nie mają żadnego sensu, ponieważ jeśli trader na giełdzie zarabia aktualnie pieniądze, nie wiedząc, co dokładnie robi, w jaki sposób miałby „nie wiedzieć, co robi”… lepiej?

Jeśli nie rozumiesz jeszcze działania giełdy, jednak zarabiasz na niej pieniądze — prawdopodobnie należysz do sporej grupy ludzi, którzy zwyczajnie mają szczęście, a to przeważnie kończy się bardzo szybko.

Z giełdy można żyć, mając bardzo niewielki kapitał.

To oczekiwanie może pokryć się z rzeczywistością, zależnie od tego, co rozumiemy przez słowo „niewielki”. Większość początkujących całkowicie ignoruje proste zasady matematyki, wierząc w zwroty na poziomie kilkuset procent w krótkim czasie, co z kolei pcha ich w stronę inwestowania bardzo niewielkich kwot, często rzędu kilkuset złotych.

Wyobraź sobie pięciu traderów, którzy dysponują kolejno, kwotami 100, 1000, 10 000, 100 000 i 1 000 000 zł.

Każdy z nich, w ciągu jednego, przeciętnego miesiąca, osiągnie zysk w wysokości 3% konta, który — zakładając day trading, jest do pewnego stopnia możliwy do utrzymania na długim dystansie.

Trader 1 = 3 zł
Trader 2 = 30 zł
Trader 3 = 300 zł
Trader 4 = 3000 zł
Trader 5 = 30 000 zł

Powyżej widzisz zysk w każdym z przypadków.

Jak widać, „poważniejsze” pieniądze zaczynają się w przypadku czwartym, jednak mając na uwadze rozliczenia z Urzędem Skarbowym i potencjalne odchylenia od założonych 3% zwrotu miesięcznie, równie dobrze możemy uznać, że jedynie konto piąte, o wartości miliona złotych, daje perspektywy na tzw. życie z giełdy.

Tak proste obliczenia wciąż można skontrować argumentami anegdotycznymi o tym, że pewien trader, pewnego razu, zdołał zarobić pewną sumę mimo niewielkiego wkładu własnego. Musisz zrozumieć, że ogromne firmy inwestujące pieniądze na giełdzie, nie bez powodu nie osiągają zysków rzędu kilkudziesięciu czy kilkuset procent miesięcznie. Zatrudniają one szereg specjalistów, którzy kalkulują ryzyko, pilnując, by dany system przynosił zyski tak regularnie, jak to tylko możliwe.

Jeśli zaczynasz inwestowanie na giełdzie, powinieneś postawić sobie za cel wyrobienie etyki pracy, która będzie jak najbliższa profesjonalistom.

Kryptowaluty są dobrym wyborem dla początkujących.

Bardzo wiele osób, ze względu na popularność kryptowalut, rozpoczyna przygodę z grą na giełdzie właśnie od nich. Sprawiło to, że rynki tokenów niesłusznie kojarzą się z opcją świetną dla nowicjuszy. W rzeczywistości jest to bardzo dalekie od prawdy.

Nawet Bitcoin jest instrumentem o stosunkowo niskiej płynności, co powoduje bardzo wysoką zmienność cen i trudności z czytaniem zapisu transakcji z użyciem danych z poziomu drugiego (np. Footprint Chart). Nie oznacza to, że jako początkujący, powinieneś za wszelką cenę unikać giełd kryptowalut, jednak musisz poznać specyfikę danego rynku i liczyć się z wyższym poziomem ryzyka.

Forex, akcje spółek giełdowych lub kryptowaluty są jedynymi sposobami zarabiania na inwestycjach.

Instrumenty finansowe dzielą się na bardzo wiele klas i wbrew pozorom, giełda walutowa czy akcji spółek niekoniecznie należą do najatrakcyjniejszych z nich.

Szczególnie giełda walutowa Forex wydaje się rynkiem mało wdzięcznym, ze względu na decentralizację i idącą za tym trudność z dostępem do wielu cennych informacji. Najpopularniejszą i jednocześnie wartościową alternatywą dla kontraktów CFD jest rynek Futures. Inwestycje w kontrakty terminowe proponują transparentność i bezproblemowy dostęp do najważniejszych informacji, co otwiera drogę do zupełnie nowych sposobów handlu.

Analiza techniczna jest zaawansowanym sposobem czytania wykresów.

Dla początkujących jeszcze nieobytych z wykresami, analiza techniczna może wydawać się skomplikowaną metodą, której opanowanie z miejsca powinno przynieść rezultaty. Niestety, jest ona jedynie ledwie nieśmiałym wstępem do dziedziny, który z czasem ustąpi miejsca np. analizie wolumenu. Na szczęście, przy odrobinie samozaparcia, zasady, którymi się rządzi, mogą zostać przyswojone w bardzo krótkim czasie, co pozwoli przejść do bardziej zaawansowanych zagadnień.