piątek, 7 maja

Inwestowanie pasywne – idealny sposób dla laików?

Inwestowaniem pasywnym nazywamy strategie inwestycyjne, które zakładają jak najmniejszą liczbę transakcji, jednocześnie maksymalizując zwroty. W trakcie pandemii koronawirusa handel długoterminowy stał się szczególnie popularny wśród nowicjuszy, którzy dzięki prostej zasadzie „buy&hold”, próbują podreperować swój budżet. Inwestowanie pasywne znacznie się jednak od niego różni.

Czym realnie jest ten rodzaj inwestowania na giełdzie i czy rzeczywiście jest idealnym sposobem handlu?

Trading dla leniwych? Długi termin a inwestycje pasywne.

Inwestując długoterminowo, stosujesz strategię handlu, która opiera się na selekcji akcji spółek na giełdzie lub innych instrumentów, a następnie wielomiesięcznego (lub nawet wieloletniego) „trzymania” ich w portfelu. Wzorowym przykładem inwestora długoterminowego jest Warren Buffet, którego sukcesy od lat przyciągają rzesze zainteresowanych na giełdę.

Wbrew pozorom, długi termin nie oznacza, że możemy traktować analizę rynku po macoszemu. Informacje, które będziemy musieli zgromadzić, mają jedynie zupełnie inną naturę niż te, które pomogą nam zarabiać w handlu dziennym. Z tego powodu, uwagę zwraca inwestowanie pasywne, które z zasady ma być przeznaczone także dla osób, które nie mają odpowiedniej wiedzy w dziedzinie.

Dywersyfikacja dzięki inwestowaniu w indeksy.

W inwestowaniu pasywnym podstawowym pojęciem jest dywersyfikacja portfela, czyli rozsądne rozłożenie ciężaru ryzyka na różne instrumenty. Tę z kolei można osiągnąć m.in. poprzez rezygnację z inwestowania w pojedyncze akcje spółek giełdowych, na rzecz indeksów, odzwierciedlających wartość konkretnej liczby wybranych instrumentów.

Indeks (bardzo często tzw. ETF) w tym przypadku, służy więc inwestorom za wzorzec, co pozwala drastycznie ograniczyć ilość wejść i wiążących się z nimi kosztów transakcyjnych. Jeśli inwestujesz w indywidualne akcje giełdowe, niespodziewane wydarzenia mogą podważyć ich wiarygodność, co zmniejszy popyt i wygeneruje straty. W przypadku ETF-ów lokujesz swoje środki w kilku, kilkunastu czy kilkudziesięciu istotnych dla danej branży instrumentów, przez co ryzyko rozkłada się procentowo na każdy z nich. Pamiętaj jednak, że spadki na spółce kluczowej dla danego indeksu, tak czy inaczej, mogą przełożyć się na obsunięcie kapitału.

Aktywne fundusze ETF.

Dostępność aktywnie zarządzanych ETF-ów jest bardzo utrudniona, ponieważ stanowią one poważne wyzwanie ze względów technicznych. Problemy z nimi związane dotyczą głównie tzw. arbitrażu, czyli spekulacji na ściśle powiązanych ze sobą instrumentach, traktując jeden z nich jako wskaźnik główny.

W przypadku ETF-ów może dojść do istotnej rozbieżności między cenami akcji spółek giełdowych a ceną opartego na nich indeksu, co potencjalnie prowadzi do powstania warunków idealnych dla arbitrażu. Np. jeśli aktualna cena ETF-a jest niższa niż ceny akcji spółek kluczowych dla niego, teoretycznie mógłbyś skorzystać z tej „promocji”, zawierając transakcję pozbawioną ryzyka.

Popularne EFT-y.

Do popularyzacji ETF-ów przyczynia się także sytuacja gospodarcza związana z pandemią koronawirusa. Pozwalają one inwestorom, zamiast selekcjonować akcje spółek, skupić się na skali makro inwestując w branże, które mają największe szanse przetrwać kryzys.

Wśród chętnie wybieranych, znajdziemy EFT-y powiązane z branżą medyczną, energetyczną, a także te opierające się na spółkach działających w branży motoryzacyjnej, w tym Tesli, która dziś wymieniana jest jako jedna z firm, które w przyszłości mogą jedynie umocnić swoją pozycję na rynku.

Inwestowanie pasywne — wady i zalety.

Wśród zalet znajdziemy na pewno zdecydowanie mniejszą ilość czasu poświęcanego na analizy i ograniczenie kosztów. Jeśli należysz do osób, które albo nie mają wystarczającej wiedzy w dziedzinie, albo zwyczajnie ich ilość czasu jest na tyle ograniczona, że nie mogą pozwolić sobie na codzienną analizę instrumentów, dzięki pasywnemu inwestowaniu możesz osiągnąć pewien kompromis.

Ten rodzaj inwestowania ma jednak swoje poważne wady.

Wiąże się ono z bardzo powolnym mnożeniem kapitału i ograniczoną możliwością cięcia strat. Ze względu na naturę tego sposobu handlu, niejako jedynie kopiujemy ruchy indeksu zrzeszającego konkretne spółki, przez co trzymamy pozycję nawet wtedy, gdy giełda podąża w stronę przeciwną do zamierzonej.