piątek, 7 maja

Analiza wolumenu i Delty na giełdzie.

Traderowi na giełdzie, który nie jest w stanie osiągnąć zysków, najczęściej brakuje nie tylko doświadczenia, ale i odpowiednich narzędzi. Jeśli chcesz, by Twoje inwestycje na giełdzie były bardziej przemyślane, najwyższy czas porzucić średnie kroczące i inne, zawodne wskaźniki techniczne, na rzecz czytania danych generowanych przez rynek na bieżąco.

Poznaj jedne z najważniejszych narzędzi, które nie tylko pomogą Ci zawierać udane transakcje, ale przede wszystkim – uchronią Twój kapitał przed obsunięciem wynikającym z prostych pomyłek.

Profil wolumenu.

Profil obrazujący wycinek rynku może pomóc nam określić punkty, w których cena instrumentu jest niedowartościowana lub zbyt wysoka.

Obszary o wysokich obrotach reprezentują poziomy chętnie wybierane przez uczestników rynku, zaś te o skrajnie niskich – miejsca, które z dużym prawdopodobieństwem zadziałają jako linie wsparcia i oporu. Poniżej widzisz rynek kryptowaluty Bitcoin i opisujący go profil obrotów na poszczególnych poziomach cenowych.

Czerwone obszary oznaczone cyfrą 0 reprezentują poziomy cenowe znajdujące się poza zakresem 70% wszystkich zleceń przyjętym na rynku w czasie obrazowanym przez profil, czyli w tym przypadku – w ciągu ostatnich siedmiu dni. Czarne poziomy SR1 i SR2 to naturalne linie wsparcia lub oporu, na które rynek powinien reagować w przyszłości, ponieważ ceny z tych przedziałów były stosunkowo niechętnie wybierane przez uczestników.

Pierwsza korzyść płynąca ze stosowania profilu jest oczywista – obszary o niskich obrotach mogą stworzyć okazję do zawarcia transakcji, mających na celu np. powrót z obszaru „0” do zakresu o najwyższym wolumenie. Drugim, moim zdaniem dużo ważniejszym plusem profilu jest fakt, iż może on uchronić nas przed otwarciem pozycji w niewłaściwym kierunku, w przypadku np. Spadku ceny do głębokiego, dolnego poziomu 0. W takim momencie część osób otworzy pozycję „sprzedaj” licząc na dalsze spadki, nie czekając na potwierdzenie w postaci przełamania aktualnej struktury rynku.

Profil pokazuje nam, że tego typu zagranie jest wbrew statystycznemu prawdopodobieństwu, ponieważ, dopóki struktura balansu, który widzimy na przykładzie, nie została wyraźnie przełamana, w dolnym obszarze 0 najbardziej prawdopodobne są wzrosty i powrót do głównego zakresu wartości.

Cumulative Delta Bars, a prawo wysiłku i rezultatu.

Czym jest delta?

Wyobraź sobie, że na jakimś instrumencie na giełdzie, na ostatniej świecy japońskiej zarejestrowano 125 agresywnych zleceń rynkowych „sprzedaj” i 345 transakcji „kup”. Jeśli od wartości reprezentującej kupujących, czyli 345, odejmiesz wartość sprzedających: 125, otrzymasz wynik 220. Ta wartość to tzw. Delta, która w prosty sposób obrazuje relację sił popytu i podaży działających na rynku.

Prawo wysiłku i rezultatu.

Zasada ta, mimo iż wydaje się czymś na tyle oczywistym, że nie powinno zostać spisane, oryginalnie pochodzi z prac Richarda Wyckoffa. Mówi ona, że naturalny ruch ceny na giełdzie musi mieć swoje źródło, czyli pewien wysiłek i rezultat, czyli ruch w konkretnym kierunku.

Całość skupia się na ruchach nienaturalnych, czyli takich, w których zauważalny wysiłek popytu lub podaży nie znalazł rezultatów, lub znalazł rezultat przeciwny do zamierzonego. To właśnie to elementarne prawo jest podstawą dla czytania zapisu transakcji na wykresie Delty.

Cumulative Delta Bars w praktyce.

Narzędzie Cumulative Delta Bars, choć wygląda jak zwyczajny wykres, obrazuje realne zaangażowanie popytu i podaży w sytuację na giełdzie. Na poniższym przykładzie widzisz je na dole ekranu.

Naturalnie, wykres cenowy i wykres Delty powinny iść w parze, sygnalizując, że aktualnie nie mamy do czynienia z manipulacjami, a cena podąża tam, gdzie chce tego większość uczestników rynku.

Na zrzucie ekranu zauważysz, że w przykładzie A, cena Bitcoina, po początkowych spadkach, gwałtownie wybija do góry. Cumulative Delta Bars pokazuje nam, że nie był to ruch naturalny, a tzw. absorpcja, ponieważ Delta w tym okresie spadała, pokazując rosnącą przewagę sprzedających.

Przykład B jest bardzo ciekawy, ponieważ na pierwszy rzut oka może wydawać się całkiem zwykły. Jeśli dokładnie przyjrzysz się relacji ceny i Delty na tym obszarze, zauważysz, że zaangażowanie kupujących faktycznie rosło – problem w tym, że był to wzrost bardzo powolny, kompletnie nieodzwierciedlający ruchu, który miał miejsce na rynku kryptowaluty.

Na wykresie Delty widzimy także odpowiednik największej, agresywnej świecy w przykładzie B. Chociaż w rzeczywistości widzieliśmy masywny ruch w górę, Delta – chociaż początkowo szła w parze z rynkiem, gwałtownie się cofnęła, co zostało zarejestrowane jako długi cień górny. Oznacza to, że kupujący owszem – zyskali przewagę i utrzymali ją, ale była ona tak niewielka, że cena powinna pozostać raczej statyczna. Zamiast tego, zauważyliśmy pozornie silny ruch w górę.

Tego typu zjawisko możemy określić jako tzw. brak partycypacji – ruch ceny kryptowaluty na giełdzie wydawał się spory, jednak był wahaniem wywołanym sztucznie, prawdopodobnie mającym na celu realizację zleceń stop loss spoczywających wyżej. Tę hipotezę zdaje się potwierdzać późniejszy rozwój wydarzeń – po sporym ruchu w punkcie B, ze względu na brak realnego zaangażowania, cena szybko wpada w krótki trend spadkowy.